05 lutego 2024

Dominik Savio - bohater na nasze czasy 

Był rok 1855. W oratorium księdza Jana Bosko panowało wielkie poruszenie. Założyciel ostoi dla wielu biednych chłopców świętować miał następnego dnia swoje imieniny. Wszyscy zebrali się więc i postanowili przygotować księdzu jakiś prezent. Jednak ku zaskoczeniu chłopców ksiądz Bosko powiedział:

- Wiem, że chcecie przygotować mi jakąś niespodziankę, ale ja też chcę dać wam coś od siebie, dlatego napiszcie mi o tym, co najbardziej byście chcieli otrzymać. Nie jestem zbyt bogaty, ale jeśli nie poprosicie mnie o pałac królewski, dołożę wszelkich starań, abyście dostali to, o co prosicie.

Gdy Jan Bosko czytał karteczki z prośbami, natrafiał na życzenia dziwne (np. „Proszę o 100 kilogramów nugatu, bym miał na cały rok”) oraz poważne (np. „Chciałbym prosić księdza o trąbkę, bo chcę dołączyć do zespołu”), jednak najbardziej zaciekawiła go karteczka napisana przez Dominika Savio, na której było tylko kilka słów: "POMÓŻ MI ZOSTAĆ ŚWIĘTYM."

Niedługi czas później ksiądz Jan wezwał do siebie Dominika i udzielił mu wskazówek, które znamy dziś jako „przepis na świętość”: 

1) Bądź zawsze radosny

2) Wypełniaj dobrze swoje obowiązki

3) Pomagaj kolegom

Teraz mamy rok 2024 i chyba nikt nie prosiłby o pomoc w staniu się świętym. Na pytanie: "Co byś chciał dla siebie?" wielu z nas - podobnie jak tamci chłopcy - prosiłoby najpewniej o coś rzeczowego. Współczesne czasy przyzwyczaiły nas do pogoni za bogactwem oraz wygodą. Jednak to właśnie teraz wydaje się szczególnie ważne, by się w swym myśleniu nie zapętlić, a wskazówki księdza Bosko znowu stają się potrzebną wskazówką.

Być radosnym. Tu warto rozróżnić radość płynącą z serca od powierzchownej wesołkowatości, która jednych może śmieszyć, innych drażnić lub nawet ranić. Być radosnym to tak naprawdę być pogodnym. Widzieć dobre strony ludzi, sytuacji, zdarzeń. Nie bać się przeciwności. Nie zniechęcać. Taką postawą inspirować też innych i dawać im poczucie wsparcia.

Obowiązki - większości z nas włos się jeży na głowie, na myśl, że „znowu coś trzeba”. Słowo "obowiązek" kojarzy się z obciążeniem. I to zbytecznym. A gdyby tak przyjąć, że każdy poprawnie spełniony obowiązek jest jak kolejny plik systemowy niezbędny w procesie aktualizacji do lepszej wersji siebie? Może podejście byłoby inne i większa motywacja?

Pomagać to przede wszystkim dostrzegać potrzeby innych i umieć dać im swój czas i uwagę.

S. Lidia Strzelczyk, będąc u nas, powiedziała nam na porannym Słówku: "Być świętym to znaczy być dobrym na zawsze". Starajmy się myśleć o sobie w ten sposób, a św. Dominik niech nam będzie przykładem.

Stanisław Bałdys

 

Artykuły z tej kategorii

23 maja 2024
     Witajcie,
18 kwietnia 2024
            Budzisz